Tłumaczenie hasła "zepsute zęby" na niemiecki schlechte Zähne jest tłumaczeniem "zepsute zęby" na niemiecki. Przykładowe przetłumaczone zdanie: Zepsute zęby, popalone paluchy i usta. ↔ Schlechte Zähne, Verbrennungen an seinen Fingern und an seinem Mund. Zęby mleczne, tj. pierwsze zęby u dziecka które pojawiają się pomiędzy szóstym, a jedenastym miesiącem życia. Zęby te teoretycznie powinny być zdrowe. Aczko Co mogą oznaczać wypadające zęby? sniło mi się, że wypadły mi 2 zęby jeden stały, trzonowy z ogromnym, az nienaturalnym (i czarnym)korzeniem(a sam ząb mały), oraz jakis mleczak też mały. dodam, ze zęby były jak najabrdziej zdrowe. po prostu stalam przed lustrem i wypadly. Zęby psują się tym, którzy uwielbiają cały dzień coś podjadać lub popijać, ponieważ taki mają styl życia. Udowodniono, że więcej szkody zębom przynoszą częste przegryzki, ale w małych ilościach, niż zjedzenie owoców czy czegoś słodkiego raz a porządnie. Zęby psują się też na skutek działania substancji chemicznych. śniło mi się duże lodowisko umiejscowione na szczycie jakiegoś wzniesienia.Był środek lata,pełno znajomych i nieznajomych ludzi.Ślizgałam się, upadałam i wstawałam.Pn Vay Tiền Online Chuyển Khoản Ngay. Jestem młodą osobą (nie mam jeszcze 18 lat), a moje zęby są w strasznym stanie. Jest kilka zachowanych resztek mleczaków (czarnych), dwa zęby są całkowicie wyżarte przez próchnicę (zostało z nich niewiele). Z przodu mam zęba, który na zewnątrz jest lekko szary a w środku wielka dziura (nie widać tego z przodu. Poza tym jeden (kieł) jest nienaturalnie wysoko w dziąśle, pewnie przez to, że mleczaki za późno wypadły. Sprawę komplikuje fakt, że inny niedaleko tego zęba jest bardzo w środku jamy ustnej, zasłania go jedynka. Prawie na jednej linii znajdują się przez to 3 zęby. Nigdy nie byłam u dentysty, strasznie się boję, a poza tym nikt mnie do tego nie zmusił niestety. Zastanawiam się jak nie dopuścić do dalszego rozwoju próchnicy zanim wybiorę się do dentysty. Po za tym nie wiem czy w ogóle się przemogę i będzie mnie stać (publicznie nigdy nie pójdę). Jednak zakładam, że dam radę i stąd mam parę pytań. 1. Czy metoda znieczulenia The Wand jest całkowicie bezbolesna? 2. Czy pozostałość po mleczaku, która podczas wyrywania resztki mleczaka umieszczonej wysoko w dziąśle znieczulenie zadziała? 3. Czy ten ząb który od środka jest zniszczony, ale na zewnątrz jeszcze jako tako wygląda jest do wyrwania czy kanałowego? 4. Czy wyrywanie zębów (stałych) z tyłu, z których niewiele zostało będzie bezbolesne przy znieczuleniu>? 5. Czy dentysta nie wyśmieje mnie jak zobaczy moje zniszczone zęby (moi rówieśnicy w większości mają piękne, białe, nie widziałam u nikogo w moim wieku w takim stanie uzębienia)? 6. Czy te 3 zęby ułożone prawie na jednej linii (jeden pod drugim ale w pewnych odległościach) można jakoś wyprostować? Na razie koniec pytań, jak sobie przypomnę coś to dopiszę. Mam nadzieje, że komuś będzie się chciało to przeczytać. Pozdrawiam 2014-02-06, 22:21~7854 ~ Jak można przez tyle lat nigdy nie być u dentysty? Przecież to skandal, trzeba jak najszybciej się do niego udać bo z Twoich zębów w końcu nic nie zostanie. A co do Twoich pytań to może w końcu pójdź do tego stomatologa - on Ci sam na nie wszystkie na pewno odpowie. 2014-07-28, 08:24igordrozd ~ Prawdziwy dentysta nigdy nikogo nie wyśmieje. Idź póki jeszcze można coś z tym zrobić. Chcesz w wieku 18 lat mieć sztuczne szczęki? 2014-07-28, 12:20megi67 Strony: 1 wątkii odpowiedzi ostatni post Zęby dotknięte próchnicą, zapaleniem miazgi lub z wytworzonym ropniem w pobliżu wierzchołka nie są błahym problemem. Zepsute zęby istotnie wpływają na stan naszego zdrowia fizycznego i psychicznego. Nikogo nie trzeba przekonywać, że zniszczone zęby nie dodają uroku, nie każdy jednak wie, że ząb dotknięty próchnicą lub objęty ropniem stanowi wrota infekcji dla wielu chorobotwórczych drobnoustrojów. Zakażenie może rozpoczynać się w miazdze zęba i rozprzestrzeniać się poprzez kanały zęba obecne w jego korzeniach do tkanek okołowierzchołkowych, skąd może dostawać się także do kości. Zepsute zęby – ryzyko dla całego organizmu Po dostaniu się do kości, o ile schorzenie nie jest leczone zaczyna się proces ropotwórczy, ropa zbiera się w wyniku odpowiedzi odpornościowej organizmu na inwazję mikroorganizmów, głównie bakterii. Zebrana ropa może pozostawać w kościach lub szukać ujścia przez tkanki miękkie – poprzez utworzenie przetoki, czyli rozerwania warstw mięśni, błon śluzowych i/lub skóry. Proces zapalny objawia się zwykle bólem, gorączką, dreszczami i pogorszeniem samopoczucia. Na zasięg zakażenia mają wpływ głównie rodzaj drobnoustroju (niektóre mikroorganizmy pozostają przez dłuższy czas w jednym miejscu, inne wędrują do coraz to nowych obszarów ciała) oraz poziom odporności – u osób odpornych infekcje rozprzestrzeniają się zwykle wolniej, niż u pacjentów z licznymi schorzeniami lub osób po przeszczepach poddanych immunosupresji. Drogi szerzenia się zakażeń można podzielić na bezpośrednie i pośrednie. Infekcje szerzące się bezpośrednio obejmują przylegające do miejsca przebiegu zapalnego tkanki miękkie. W wyniku rozprzestrzeniania takiego zakażenia mogą się tworzyć ropnie – są to małe jamki ograniczone wałami tkankowymi, które zawierają martwe komórki, bakterie i leukocyty – białe ciałka krwi, które zwalczają drobnoustroje, są one otoczone dużą ilością ropy. Ropnie pochodzenia odzębowego można podzielić na ropnie okołowierzchołkowe, podokostnowe oraz podśluzówkowe. Ropnie okołowierzchołkowe tworzą się najczęściej w wyniku głębokiej próchnicy i obumarcia miazgi zęba z wytworzeniem ropy, która wędruje kanałami w korzeniu zęba i przedostaje się przez wierzchołek korzenia – jeśli proces jest przewlekły, tzn. trwa długo w czasie, to stan zapalny dociera do kości i w jego wyniku zostaje ona rozpuszczona i powstaje pusta przestrzeń zwana torbielą lub cystą. Ropnie podokostnowe, które są kolejnym po ropniach okołowierzchołkowych stadium zapalenia, gdy wydzielina ropna migruje przez kość docierając do okostnej i odwarstwiając ją, co jest bardzo bolesne. Ropnie podokostnowe są bardzo często zlokalizowane na podniebieniu, nie przechodzą wówczas w ropnie podśluzówkowe, natomiast są najbardziej bolesnymi ropniami ze wszystkich – ból często promieniuje na połowę twarzy, lub całą twarz, opisywany jest jako pulsujący i ciągły, może nasilać się w nocy. Ropnie podśluzówkowe, których wydzielina wędruje przez okostną szczęki lub żuchwy i przebija błonę śluzową jamy ustnej lub skórę – proces ten zachodzi zawsze po najmniejszej linii oporu. W momencie perforacji błony śluzowej i wydostawania się ropy na zewnątrz następuje zmniejszenie się bólu – ma to związek ze zmniejszeniem się ciśnienia płynu wewnątrz ropnia. Procesowi temu towarzyszy gorączka, obrzęki policzków, jamy ustnej, warg i okolicy podoczodołowe. W zależności od zęba, który stał się przyczyną zakażenia otworzenie się ropnia następuje w innym miejscu, dla zębów szczęki jest to często przedsionek jamy ustnej (zakażenia z zębów przedtrzonowych i trzonowych), czyli przestrzeń między wargami a łukami i wyrostkami zębowymi, dół nadkłowy (występuje na wysokości kła – zakażenie pochodzi zwykle od zębów przednich, rzadziej os przedtrzonowców), zatoka szczękowa – znajduje się we wnętrzu kości szczękowej, jama nosowa, możliwe jest także przebicie się ropnia przez policzek (ropnie przy zębach trzonowych) i wylewanie się jego treści na skórę oraz utworzenie ropnia na podniebieniu (infekcja najczęściej od siekaczy bocznych lub pierwszych przedtrzonowców). Jeśli chodzi o perforację ropnia do zatoki szczękowej, to głównie ma to miejsce w przypadku wystąpienia infekcji 2. przedtrzonowca i 1. trzonowca szczęki, gdyż ich korzenie znajdują się najbliżej niej, a zdarza się nawet, że położone są w jej świetle. Ropnie pochodzące od zębów żuchwy otwierają się do przedsionka jamy ustnej, perforują jej dno, czyli okolicę pod językiem, oraz mogą drążyć przez policzek (głównie ropnie od korzeni zębów trzonowych) i brodę i przebijając skórę otwierać się na zewnątrz. Należy pamiętać, że jeżeli ból zęba z próchnicą był ciągły i trwał dość długo, a potem nagle się zakończył, to nie świadczy to o jego samowyleczeniu, a jest raczej sygnałem obumarcia miazgi, która zawiera nerwy informujące o jego złym stanie, wraz ze śmiercią komórek nerwowych dane o stanie zapalnym przestają do nas docierać. Po tym okresie zwykle pojawia się ból na nagryzanie – jest to związane z pojawieniem się ropnia okołowierzchołkowego i zapaleniem ozębnej. Ból ten utrzymuje się jakiś czas a następnie stopniowo ustępuje – dzieje się tak, ponieważ ropa zbierana w okolicy okołowierzchołkowej korzenia zęba znajduje ujście do kości, skąd dalej się rozprzestrzenia, aż wytworzy przetokę i wyleje wydzielinę ropną – do wnętrza jamy ustnej przez błonę śluzową lub na zewnątrz przez otwór w skórze. Dlatego nie należy czekać, aż przestanie boleć – lepiej udać się do stomatologa, który nas przebada i ustali przyczynę bólu i rozpocznie leczenie, oczekiwanie, że ból i zapalenie minie nie jest wskazane, gdyż może doprowadzić do poważniejszych konsekwencji, niż utrata zębów. Infekcja może też rozprzestrzeniać się poprzez błonę śluzową jamy ustnej i skórę i tworzyć przestrzenie patologiczne z nią połączone, lub też rozsiewać się w tkankach miękkich wywołując cellulitis. Cellulitis jest to rozproszone zapalenie tkanek miękkich podskórnych lub leżących pod błonami śluzowymi, nie jest ono ograniczone i w przeciwieństwie do ropni rozprzestrzenia się poprzez naturalne przestrzenie oraz wzdłuż powięzi mięśniowych, czyli błon, które pokrywają mięśnie. Nie należy mylić tego rodzaju zapalenia z pomarańczową skórką, na którą często skarżą się kobiety, ponieważ oba te stany, oprócz nieciekawego wyglądu, nie mają ze sobą żadnego związku. Ten rodzaj zakażenia stosunkowo szybko przenosi się dalej, obejmując coraz większą ilość tkanek. W niektórych przypadkach stan ten może wywołać ciężką niewydolność oddechową, dzieje się tak, gdy infekcja przenosi się w okolice szyi i wywołuje obrzęk, który zmniejsza światło dróg oddechowych. Stan zapalny może się także przenosić z tkanek miękkich do wnętrza kości wyrostków zębodołowych i wywoływać tam zapalenie szpiku kostnego. Ogniska zapalne w jamie ustnej, takie jak zepsute zęby, mogą także doprowadzać do zapaleń zatok nosowych i czołowych. Więcej Moderatorzy: Robert A., Jarek kasieńka99 hej, piszę z pytaniem dotyczącym psa, prawie 17 letniego, a pytanie dotyczy problemów z zębami- kamień i prawdopodobnie psujący się ząb powodują koszmarny zapach z pyska. pies je choć są dni, że idzie to opornie. był leczony Stomorgylem- pomogło na jakiś czas, ale problem wraca. z wyników krwi wynika, że nie nadaje się na zabieg (ALT 192, AP 651, osłuchowo szmery krtaniowe). piesek waży w granicach 11kg. dodam też, że ma on problemy ze stawami no i, tu jako właściciel się nie popisałam bo pies nie był kastrowany, ma nowotwór jąder- nie jest on jednak dokuczliwy i z badań USG wynika, że nie nacieka na okoliczne tkanki- wygląda to tak, że jedno jądro wchłonęło drugie. wracając do meritum sprawy- czy mogę pomóc mu jakoś z zębami? Jarek Lekarz weterynarii Posty: 13061 Rejestracja: 29 września 2004, 14:43 Kontakt: 26 października 2018, 08:31 znieczulić i usunąć od razu jądro i zrobić zęby. Te parametry jakie piszesz nie stanowią ścisłego przeciwskazania ale warunkowe. Lustysia77 Posty: 26 Rejestracja: 28 grudnia 2016, 16:24 26 października 2018, 09:37 Moja suczka miała operację usunięcia kamienia i kilku zębów w wieku 16 lat, przy mocno zaawansowanej chorobie serca. Ponieważ narkoza u niej była bardzo ryzykowna zgodnie z zaleceniem stomatologa i kardiologa dopłaciłam za lekarza anestezjologa i operacja się udała. Dzięki niej Buba była ze mną jeszcze dodatkowo półtora roku. Z własnego doświadczenia wiem, że z zębami nie można czekać, psujący ząb oznaczać może przetokę a co gorsze ropień około zębowy. U nas po usunięciu zęba delikatnie poprawił się stan serca. pyzka28 Posty: 2 Rejestracja: 26 października 2018, 08:05 29 października 2018, 17:23 tu ja z nowinami- psu zajrzano w końcu do pyska. niestety okazało się, że na prawym policzku od środka ma narośl, weterynarz określił, że według niego wygląda na zmianę nowotworową i piesek nadaje się już do uśpienia... biję się z myślami czy to "już"? póki co pies dostał antybiotyk i zastrzyk przeciwbólowy, pod względem zachowania odżył, je też chętniej. i teraz mam dylemat- rzeczywiście uśpić (co jednak jest opcją ostateczną...) czy na razie zrobić cykl antybiotykiem i ew. podawać przeciwbólowe? nie wiem co wybrać choć, chyba egoistycznie, jeszcze nie chcę się z nim żegnać Lustysia77 Posty: 26 Rejestracja: 28 grudnia 2016, 16:24 30 października 2018, 10:50 17 lat to już sporo, wiadomo, że niektórych form leczenia nie można zastosować i z niektórych rzeczy nie można już wyleczyć. Czy psiaka oglądał jakiś specjalista? Stomatolog, onkolog? Z własnego doświadczenia powiem, że ja walczyłam do końca decyzję o uśpieniu podjęłam w momencie, gdy widziałam, że pies już tylko i wyłącznie cierpi, po konsultacji z lekarzem kardiologiem, który leczył pieska. pyzka28 Posty: 2 Rejestracja: 26 października 2018, 08:05 30 października 2018, 13:57 ja póki co zdecydowałam się na kontynuację kuracji antybiotyk+probiotyk+przeciwbólowy+hepadol. lekarz, do którego chodzimy nie ma konkretnej specjalizacji i u mnie w mieście też takowego nie ma, choć jest najlepsza spośród miejscowych Ilonas Posty: 88 Rejestracja: 01 października 2018, 10:54 31 października 2018, 21:21 Uśpienia to ostateczność kiedy widzisz ze pies naprawdę cierpi a nie ze lekarz powiedział. Zmień przypadki ze jeden powiedział ze rak i uśpić a drugi z operowal i pies żył jeszcze 3 lata. Są lekarze i są bardziej ze mówisz ze pies odżył i je Rak to nie wyrok. Może umrzeć ale ma też szanse żyć jak się uda wszystko. Mój skarb ma my nie mamy szans żadnych tak walczymy juz 10mcy nie liczyly się żadne pieniądze byle tylko go ratować. Ratować. Tak myslalam bo nikt nam nie powiedział ze to tylko odwlekqnie w czasie ze 2 lata to cud dla psa samo jak nikt mi nie powiedział ze jeśli od lat ma chore serce trzeba nerki mieć pod stałą kontrolą! I jestem wściekła za to na tych wszystkich pseudo lekarzy którzy ciągną kasę ale nie ostrzegają. Trzeba zapobiegać a nie leczyć kiedy już jest za późno. Walcz dziewczyno jeśli tylko widzisz ze on nie cierpi i jest mała poprawa na lepsze. my jesteśmy już niestety na przy końcu walki i żałuję że nie mogę cofnąć czasu o kilka lati mieć tą wiedzę co niego oddalabym 10 lat ze swojego życia żeby mógł być zdrowy i być z nami jeszcze długo ale tak się nie da powiem ci tylko jedno mój puszek tez miał raka jądra. Jedno w mosznie drugie w tego chore serce przez które nie chcieli go operować. Usuneli i mial się bardzo tez miał usuwany kamień i wyrywane ząbki bo z bólu nie bylo narkozy tylko na usypiaczem. Przy chorych jest dobry wet nie skreśli go tak Choroby układu krążenia, cukrzyca, zatoki, nerki, wrzody, powikłania ciąży, a nawet nowotwory… Z badań ostatnich lat wynika, że przewlekłe stany zapalne w jamie ustnej, towarzyszące paradontozie, zwiększają ryzyko występowania poważnych problemów ze zdrowiem. Za potencjalne źródło zagrożenia lekarze uważają głębokie ubytki próchnicowe, źle wyleczone kanałowo zęby, różnego rodzaju ropnie zębopochodne, stany zapalne związane z utrudnionym wyżynaniem zębów ósmych. Krwawienie dziąseł, opuchlizna i przykry zapach z ust, to sygnał, że dzieje się coś złego, a zdrowie organizmu zaczyna być mocno nadwyrężone. Lepiej do tego nie dopuszczać i odwiedzać dentystę dwa razy w roku. Nowotwory Zły stan dziąseł i związana z tym utrata zębów może zwiększać ryzyko zachorowania na wiele rodzajów raka. Do takich wniosków doszli japońscy naukowcy z Nagoya. Opublikowali je w piśmie „Cancer Epidemiology, Biomarkers and Prevention”. Przez wiele lat analizowali częstość występowania 14 nowotworów złośliwych oraz stan uzębienia pacjentów. Wyniki były zaskakujące. Okazało się bowiem, że braki w uzębieniu zwiększały ryzyko raka przełyku - o 136 proc., raka głowy i szyi - o 68 proc. oraz raka płuc - o 54 proc. Badacze zaobserwowali też, że ryzyko zachorowania na jeden z tych nowotworów rosło wprost proporcjonalnie do liczby zębów, które pacjent utracił. Choroba wieńcowa Utrata zębów jest wskaźnikiem przewlekłych stanów zapalnych dziąseł, a te - zaburzeń krążenia. Podczas zakrojonych na dużą skalę badań, jakie przez dłuższy czas prowadzili naukowcy University of Minnesota w Minneapolis, okazało się, że istnieje ścisły związek pomiędzy utratą zębów a subkliniczną, bezobjawową postacią miażdżycy tętnic szyjnych, które dostarczają krew do mózgu. Również kamień nazębny sprzyja rozwojowi miażdżycy. Okazało się bowiem, że ma on w sobie dużą ilość bakterii, które odnaleziono również w płytce miażdżycowej, w naczyniach krwionośnych.' Zawał O tym, w jaki sposób higiena jamy ustnej prowadzi do występowania chorób serca, pisali też naukowcy w „British Medical Journal”. Infekcje bakteryjne specjaliści uznali za poważny czynnik powodujący zachorowania na serce. Jak to możliwe? Bakterie obecne w ustach, na zębach i języku, przenikają do krwiobiegu. Gdy już się tam znajdą, muszą przepłynąć przez serce. W tym miejscu zaczynają siać duże spustoszenie. Gdy mięsień sercowy się podda, bakterie mogą spowodować jego zapalenie, zapalenie zastawek, a nawet... zawał. Nerki Nerki to wielkie filtry. To do nich wpływa krew zawierająca toksyczne produkty przemiany materii. Mówiąc w skrócie - po filtracji przez kłębuszki nerkowe część związków potrzebnych organizmowi wraca do krwi, natomiast zbędne trafiają do pęcherza moczowego. Toksyny pochodzą również z chorych zębów. Gdy coś pójdzie nie tak i nie trafią do moczu, mogą poważnie uszkodzić nerki, np. wywołać zapalenie kłębuszkowe nerek. W rezultacie nerki mogą przestać pełnić funkcję sprawnego filtra. Płuca Dbanie o zdrowie jamy ustnej, w tym zębów i dziąseł, zmniejsza ryzyko infekcji układu oddechowego ( zapalenia płuc lub oskrzeli) – takie wnioski wynikają z pracy indyjskich naukowców z Collegium Dentystycznego. Wyniki zamieścili w „Journal of Periodontology”. Jak tłumaczą badacze, większa ilość bakterii w jamie ustnej, związana z niedostateczną higieną i paradontozą, podnosi ryzyko zassania tych mikroorganizmów do dolnych dróg oddechowych, gdzie mogą wywołać chorobę, np. zapalenie płuc. Choroba wrzodowa Najczęstszą przyczyną choroby jest zakażenie bakteryjne. Helicobacter pylori, drobnoustrój wywołujący chorobę wrzodową, żyje w śluzie wytwarzanym w żołądku i dwunastnicy. Znajduje się on też w jamie ustnej, najczęściej w płytce nazębnej. W związku z tym specjaliści nie mają złudzeń - stan uzębienia i higiena jamy ustnej wspomagają eliminowanie bakterii z żołądka. Lepiej nie dopuszczać do przedostawania się bakterii z jamy ustnej do żołądka, ponieważ taki proces osłabia warstwę śluzu, co sprawia, że silnie działa kwas żołądkowy. Unikanie leczenia może doprowadzić do rozwoju raka żołądka. Zagrożona ciąża Planujące potomstwo panie nie zdają sobie sprawy, jak bardzo ich zły stan uzębienia może wpłynąć na zdrowie ich przyszłego dziecka. Zaniedbane zęby mogą doprowadzić do niskiej wagi urodzeniowej dziecka, wcześniejszego urodzenie noworodka, mówi się nawet o podwyższonej umieralności niemowląt. Zagrożenia nie lekceważą ginekolodzy. Wielu z nich zwraca uwagę swoim pacjentkom na potrzebę kontroli stomatologicznej oraz ewentualnego leczenia przed ciążą i w jej trakcie. Witam co może by. Moim problemem psują mi się zęby nie myłem od małego zębów teraz mam 23 lata i nie mam z prawej strony od góry idzie to jakoś naprawić proteza szkieletowa da radę ? I zacząć myć te żeby czy już za późno ogólnie wiele zębów mnie boli bardzo przy gryzieniu ;( czy pójdzie protezę szkieletową na górę zrobić może być nie estetyczna i może być widać klamry byle było czym jeść poprstu nie stać mnie na implanty proszę k radę MĘŻCZYZNA, 23 LAT ponad rok temu Ból zęba Stomatologia Implantoprotetyka Protetyka Protezy szkieletowe Ząb

bardzo zepsute zęby forum